Panny młode dają zarobić
Salon mody ślubnej powinien mieścić się w lokalu o powierzchni co najmniej 60 m kw. Tyle potrzeba, żeby wyeksponować suknie na manekinach, urządzić przymierzalnię i kącik wypoczynkowy.

Przyszli właściciele salonów mody ślubnej powinni szukać lokalu na biznes w tych rejonach miasta, gdzie już działa konkurencja a dzielnica jest kojarzona ze ślubnymi zakupami. Im bardziej ruchliwa okolica tym lepiej.
– Chętnie godzimy się na współpracę franczyzową z tymi osobami, które planują otworzyć salon w mieście z konkurencyjnymi salonami. Wręcz radzimy, aby szukać lokalu w ich pobliżu. Bo z salonami jest jak z bankami: zwykle kilka różnych ma siedziby na jednej ulicy. Klient może więc odwiedzić wszystkie, a potem wybrać najlepszą ofertę – mówi Klaudia Kinas, szefowa firmy Marietta Mariage, rozwijającej franczyzową sieć salonów mody ślubnej.
Franczyzodawczyni twierdzi, że pozwala franczyzobiorcom na otwieranie salonów również w mniejszych miastach, do 50 tys. mieszkańców. Zdaniem Klaudii Kinas salon mody ślubnej w takim miejscu także się sprawdza – potencjalne klientki z mniejszych miejscowości i wsi wolą przyjechać do kameralnego salonu, gdzie są zdecydowanie niższe (1,5-3 tys. zł za suknię) niż w dużych miastach (od 3 tys. zł w górę).
Lokal na salon mody ślubnej powinien mieć minimum 60 m2, optymalna wielkość to 100 m2. Im jest mniejszy, tym bardziej ograniczone są możliwości prezentacji towaru. Większość klientek woli zobaczyć i dotknąć suknię niż oglądać ją w katalogu. Najlepiej suknie ślubne prezentują się na manekinach (powinno być ich kilka), a na to potrzeba miejsca. Jeśli w salonie pracuje krawcowa, która robi przeróbki kreacji – jego powierzchnia automatycznie musi być większa (przeznaczone na to powinno być osobne pomieszczenie). Lokal koniecznie musi posiadać witrynę, w której będzie prezentowany towar.
Bardzo ważne jest dobre oświetlenie w całym salonie (hitem są lampy metalohalogenowe, które podkreślają biel i szczególnie błyszczące dodatki sukni) oraz duże lustra w przymierzalni (w większym lokalu przynajmniej dwa).
– Komedie romantyczne skutecznie kreują wizerunek idealnego salonu, klientki oczekują miłej, intymnej atmosfery – mówi Klaudia Kinas z Marietta Mariage. Dlatego uważa, że lepiej postawić na jakość salonu, a nie jego wielkość. – Elegancki wystrój, wygodna kanapa, przestronna przymierzalnia oraz… lampka szampana na przywitanie. Przez te wszystkie lata działania na rynku wypracowaliśmy właśnie takie standardy. I one się sprawdzają – dodaje.
Mierzenie sukien ślubnych trwa – dlatego w salonie powinien znaleźć się kącik wypoczynkowy (z kanapą i stolikiem z prasą) dla osoby towarzyszącej przyszłej pannie młodej.