Makro przebudowało hale zakupowe
Remodeling ma ułatwić klientom zakupy. Na czym polega?

Sierpień w sieci Makro upłynął pod znakiem ponownego otwarcia ostatniej z pięciu przebudowywanych hal zakupowych. Po Kaliszu, Koszalinie, Szczawnie i Toruniu swoje podwoje klientom udostępniła hala w Rzgowie.
Zarząd Makro tłumaczy, że przebudowa hal zakupowych miała związek z trendem, jaki hurtownicy obserwują na rynku handlowym w ostatnich latach. Chodzi o to, że coraz więcej detalistów rezygnuje z tradycyjnych zakupów w stylu cash & carry i żąda dostaw bezpośrednio do sklepu.
- Naszym wyzwaniem jest odpowiedzieć na te potrzeby – mówi David Boner, prezes Makro Polska.
By tak się stało, spółka postanowiła dokonać rewolucji w lokalach stanowiących centra zaopatrzeniowe dla przedsiębiorców. Punkty przebudowano w taki sposób, by umożliwiały sprzedaż wielokanałową. W Rzgowie prace odmieniły układ hali o powierzchni 3,5 tys. m2, oświetlanej teraz przy wykorzystaniu ograniczającej zużycie energii technologii LED. Co oferuje nowy układ? Aż jedna trzecia hali zamieniona została w mroźnie, w której przechowywane są produkty spożywcze, z których większość trafia do Ikei, jednego z kluczowych klientów makro. Podobną część hali przysposobiono z myślą o klientach dokonujących zamówień w internecie. Pozostała obejmuje tradycyjne cash & carry.
Asortyment w pięciu przebudowanych halach MAKRO został dobrany z uwzględnieniem preferencji zakupowych klientów. Wprowadzono do nich prezentację paletową artykułów promocyjnych w łatwo dostępnych obszarach, lepszą prezentacją artykułów w ramach danego stoiska, (np. minidrogeria z ofertą kosmetyków), a także dostępność na zamówienie lub poprzez sklep internetowy części produktów przemysłowych.
Makro jest obecne na polskim rynku od dwóch dekad. Ma łącznie ponad 40 hal zakupowych i zatrudnia 6 tys. osób. Spółka jest też operatorem franczyzowej sieci sklepów spożywczych Odido.
(gum)