2014-05-06

Z korzyścią dla wynajmujących?

Klienci polubili małe galerie i parki handlowe. Czy polubią je także najemcy?

Z korzyścią dla wynajmujących? Fot. Galeria Dębiec

Małe i średnie centra handlowe, obiekty typu convenience, zlokalizowane wśród gęstej zabudowy, stają się coraz bardziej popularne, zarówno wśród deweloperów, najemców, jak i samych klientów. Konsumenci doceniają przede wszystkim bliskość takich obiektów, wygodę zakupów, łatwy dostęp do produktów i usług oraz oszczędność czasu.


Coraz wyraźniej widać zmianę zwyczajów zakupowych Polaków. Wielkopowierzchniowe obiekty handlowe zmieniają swoją rolę i są nie tylko miejscem zakupów, ale również miejscem rozrywki i spotkania ze znajomymi. Dlatego na zakupy do takich obiektów wybieramy się najczęściej w weekend, kiedy mamy dużo czasu, który możemy spędzić w sklepach. Tego typu centra handlowe nie spełniają jednak oczekiwań sporej grupy klientów, którzy - ceniąc swój czas - chcą zrobić szybkie, codzienne zakupy i przy okazji skorzystać z dodatkowej oferty handlowo-usługowej.

Dlatego też rosnącą popularnością wśród klientów cieszą się mniejsze centra handlowe i obiekty typu convenience, składające się z głównego najemcy, którym jest sklep spożywczy (dyskont, supermarket lub delikatesy) oraz od kilkunastu do kilkudziesięciu sklepów i punktów usługowych. Zapewniają one klientom wygodę zakupów i oszczędność czasu. Na ogół zlokalizowane są wśród gęstej zabudowy mieszkalnej i przy dobrze rozwiniętych szlakach komunikacyjnych, dzięki temu klient może łatwo dotrzeć do obiektu pieszo, komunikacją miejską oraz własnym środkiem transportu.  Charakteryzują się prostą, ale funkcjonalną architekturą i przejrzystym układem sklepów, który umożliwia szybkie i komfortowe zakupy. Marki obecne w centrum handlowym dobrane są w taki sposób, aby dostarczyć klientom podstawowe produkty i usługi, wzbogacone o ofertę modową, RTV AGD czy akcesoria do domu.

Moje centrum handlowe

Mniejsze obiekty handlowe często postrzegane są przez klientów jako „moje centrum handlowe”, sklep po sąsiedzku, takie, w którym bywam prawie codziennie, po drodze z pracy czy szkoły. Jednocześnie stanowią również zaplecze zakupowe dla mieszkańców z bardziej oddalonych terenów, którzy codziennie przejeżdżają koło niego wracając do domu. Analitycy przewidują, że na obecnym, coraz bardziej nasyconym rynku, powstawać będzie coraz więcej mniejszych centrów handlowych, obiektów w stylu convenience i małych parków handlowych.

Od kilku lat na polskim rynku nieruchomości handlowych obserwujemy coraz większe zainteresowanie ze strony deweloperów realizacją mniejszych centrów handlowych, w tym centrów typu convenience, dopasowanych wielkością i ofertą do potrzeb lokalnej społeczności. Również najemcy coraz chętniej lokują swoje punkty handlowe i usługowe w obiektach tego typu. Nasze dane statystyczne potwierdzają tendencję rozwoju niewielkich obiektów handlowych w mniejszych miastach, ale także na większych rynkach, np. na gęsto zaludnionych osiedlach mieszkaniowych. Z analiz JLL wynika, że 26% obecnie realizowanej podaży to projekty nie przekraczające 20 tys. m2 powierzchni najmu – mówi Agnieszka Tarajko-Bąk, starszy analityk rynku JLL.

Tego typu inwestycje, oprócz wygody codziennych zakupów dla klientów, niosą ze sobą również wiele korzyści dla samych deweloperów, zarządców i najemców.

Z punktu widzenia dewelopera, mniejsze centra handlowe to przede wszystkim niższe nakłady inwestycyjne, łatwiejszy dostęp do kredytowania, szybszy termin realizacji projektu czy większa dostępność działek pod inwestycje. W kolejnej fazie, po otwarciu, zarządzanie takim obiektem jest łatwiejsze m.in. ze względu na mniejszą liczbę najemców, a koszty operacyjne są niższe – mówi Dennis Klein, Prezes RED Real Estate Development, dewelopera, która buduje Galerię Dębiec w Poznaniu. - Dla najemców natomiast obecność w mniejszych centrach handlowych to przede wszystkim niższe niż w wielkopowierzchniowych obiektach stawki czynszu i inne opłaty dodatkowe (np. marketingowe), przejrzysty układ wnętrza, który eliminuje ślepe korytarze (tak więc dostęp do wszystkich lokali jest tak samo łatwy), czy też większa elastyczność inwestora przy negocjacji umowy najmu. Mniejsza liczba lokali to również mniejsza konkurencja wśród najemców wewnątrz galerii – dodaje. (awh)